Złodziejstwo

W Polsce uważa się, że kradną wszyscy - od tych na samej górze po tych malutkich, na końcu drabiny społecznej. Często nawet nie uświadamiamy sobie tego, że kradniemy. W poprzedniej epoce istniał przymus pracy. Ludzie chodzili więc do niej, bo "czy się stoi czy się leży to wypłata się należy". Nie robili w zasadzie nic - i tu już mamy kradzież. Mało kto chce uznać, że nie pracując w czasie pracy lub pracując nierzetelnie okradamy pracodawcę. Okradamy go również wynosząc do domu z pracy rzeczy biurowe. Okradamy pracodawcę na paliwie, załatwiając własne sprawy wykorzystując w tym celu służbowe auto. Przykładów nieuświadomionej kradzieży można mnożyć. Niestety opinia o Polkach jako złodziejach przylgnęła do nas z innego powodu. W czasach komuny często Polacy, którzy wyjeżdżali na zachód, aby sobie dorobić, kradli. W Niemczech zdarzały się sytuacje wypraszania Polaków ze sklepów, gdyż obawiano się, że go okradną. Do dziś zresztą można usłyszeć dowcipy o Polakach jako złodziejach. Wiadomo, że w każdym stadzie trafi się czarna owca, niestety ludzie mają tendencję do oceniania wszystkich jedną miarą. Dlatego trudno jest potem tą opinię zmienić na lepszą.

Alegro - odzyskiwanie danych - tworzenie stron internetowych